epizod #1_Misja JuT_droga na start

Po ukończeniu Bike Maratonu w Szklarskiej Porębie, zaobserwowałem niewielkie spuchniecie lewego nadgarstka, ukryty gdzieś głęboko rozsądek podpowiedział, że lepiej zrezygnować z uczestnictwa z zawodów w Bielawie tuż przed wyprawą. Z wyprawy oczywiście nie:) Pani Manager mówiąca nie... Od początku roku dawałem ponad 100% siebie w pracy. Brałem nadgodziny, nie brałem wolnego - wszystko po to... Continue Reading →

Reklamy

Wybór roweru wyprawowego

Konfiguracja budżetowa, do jazdy po asfalcie. Wybór ramy Podczas wyboru ramy, warto zwrócić uwagę na to czy ma mocowania na bagażnik, czy ma odpowiedni  rozmiar, czy ma mocowanie na dwa bidony, hamulec tarczowy. Wybierając model dla kobiet, często trzeba pogodzić się z możliwością używania tylko niewielkich bidonów (w trójkącie nic większego się nie zmieści). Zmusza... Continue Reading →

#cena marzeń

Od maja uczestniczyłem w kilku maratonach w kolarstwie górskim. Zacząłem też regularnie trenować z kilkoma drużynami Wrocławskimi, czy to na treningach kolarstwa górskiego,  czy szosowego. Kilka niegroźnych upadków na treningach w połączeniu z treningami szosowymi, źle wpłynęły na stan mojego nadgarstka. Powrócił ból, który przeszkadzał mi jeszcze w czasie zimowego robienia pompek. Po namowie B.... Continue Reading →

#3 wspólna bitwa

  Pora na walkę. Będzie kurz, krew, pot i łzy. Jak już kiedyś tutaj pisałem, początki są najtrudniejsze. I tak było i w tym przypadku. Pierwszy wspólny bieg, nie pozostawiał najmniejszych złudzeń. Będzie ciężko. Próbujemy biegnąć, 1 kilometr wolnym tempem (+-7km/h) i postój, partnerka od biegania nie daje rady, musi złapać oddech, jednak ja niczym... Continue Reading →

#2 ogarnij się!

  Trafiam na spotkanie o samoorganizacji w Maciejówce. Wynoszę z niego kilka bardzo istotnych wskazówek, jak lepiej ogarniać. Przede wszystkim regularna kontrola, monitoring własnych postępów. Zwykła karteczka na ścianie, na której codziennie zaznaczmy czy udało się nam wykonać dane zadanie(monitoring musi być codzienny, nawet gdy czegoś nie zrobiliśmy należy zaznaczyć porażkę, albo wpisać- że nie... Continue Reading →

#1 Niniwa – nie tym razem

...perspektywa Od powrotu z wyprawy wraz z Niniwa Team'em minęło już kilka miesięcy. Co się zmieniło? Dostrzegam w sobie pewną zmianę myślenia i zmianę postawy. Zacząłem bardziej wierzyć w własne możliwości, że się da, że można zrobić coś, mimo że po ludzku(tak jak uważałem wcześniej) wydaję się to nie możliwe. Zamiast na spotkanie promocyjne książki... Continue Reading →

#city_survival_195 dni w busie_start

7 maja - dzień jak co dzień, wstaję. Za oknem słoneczko, ciężko jest wyjść z mojej norki (pokój w pół-piwnicy) na Norweskiej. Jest prawie dziesiąta. Zaczynam przeglądać neta, widzę jakiś fajny sprzęt rowerowy, zastanawiam się czy kupić szosówkę, bo znalazłem 'okazję'.(...) Przypominam sobie jednak  rozmowę z Tatą, w której mówiłem o mojej rezygnacji z pomysłu... Continue Reading →

#city_survival_cumowanie_#2

Kolejny dzień to szukanie innego miejsca na postój. To okazało się zbyt nasłonecznione i około 6tej rano nie dało się już spać, ludzie zaczęli przyjeżdżać do pracy, parking + słońce to złe połączenie. Tego dnia spakowałem wszystkie rzeczy z pokoju do busa. Było tego zdecydowanie za dużo. Podczas wjeżdżania na działkę zahaczyłem o bramę wjazdową... Continue Reading →

Create a website or blog at WordPress.com

Up ↑